No to mamy już niedziele :). Coraz bliżej lata a zarazem coraz więcej
słońca ;). Wspaniałe jest to że tak dokładnie można zaobserwować
zmieniające się pory roku, jednego dnia zima, drugiego słońce, pierwsza
burza, i oto wyszła piękna pogoda ! :D. Aż, ma się zapał do danej pracy
;).
Dobra przechodzę do wątku tego posta czyli "Niedzielny obiad" . U mnie w domu dominuję zdrowa żywność.
Zacznijmy od napojów. Do obiadu najlepiej napić się wody niegazowanej ! :) Nie zapycha i nie czujemy się po niej wzdęci.
A jeśli ktoś nie lubi wody polecam lemoniadę<3
Wystarczy zagotować w czajniku wody na cały dzbanek, wycisnąć 1 lub 2 cytryny oraz dodać trochę cukru ale nie za dużo bo trzeba pamiętać że lemoniada nie ma być słodka lecz kwaśna ;)

Do ziemniaków, przepysznie smakuję mleko !
(patrzcie zawsze na termin)

Po obiedzie większość osób lubi napić się kawy.
Niestety, jest niezbyt dla nas zdrowa.
Lepiej napić się kawy zbożowej ! :)
Przejdźmy do surówek :). Obiad jest 2 razy zdrowszy kiedy w jadłospisie pojawi się surówka ;>.
Ja osobiście najbardziej lubię surówkę z ogórków, cebuli i oleju (najlepiej rzepakowy) .
Do różnorakich sosów itp. świetny sam ka surówka tradycyjna ;)
Trzeba do niej trochę pieprzu i soli dodać, ale z solą nie można przesadzać ! :)
Jeśli chodzi o mięsa to wszyscy lubimy przecież kotlety :D.
Ale spokojnie można dać jajko lub udko z świeżo gotowanego rosołku. ;). W porcji przeciętnej, tak aby nie przesadzić z ilością ;p.
Sos do kartofli najzdrowszy jest z własnego przecieru .
Bardzo smakują mi też też np. z winiary lecz trzeba od nich jak najczęściej uciekać bo teraz jak więcej rzeczy to sama chemia :C.
Jak ktoś jest na diecie i nie chce przytyć to może włożyć sobie danie na mały talerz ;).
Na deser nie jemy ciasta bo odkładają nam się tylko kalorie, a można zastąpić to owocami lub galaretką.
A za przekąskę może posłużyć:
Ja jem to jak chce mi się czegoś słodkiego np. czekolady. :)
Takie obiady można stosować w czasie diety, a żeby przyspieszyć chudnięcie polecam ćwiczenia !
;)